Uwaga na błędy dotyczące emisji CO2 w CEPiK-u
Od 2026 r. odpisy amortyzacyjne czy raty leasingowe dotyczące samochodów osobowych należy ograniczać w kosztach uzyskania przychodów zgodnie z nowymi zasadami.
Od nowego roku limity odnoszą się do poziomu emisji CO2 samochodów:
- mniej niż 50 gramów CO2 na kilometr -> limit 150.000 zł,
- 50 lub więcej gramów CO2 na kilometr -> limit 100.000 zł.
Zgodnie z przepisami, poziom emisji CO2 należy określać na podstawie danych z centralnej ewidencji pojazdów, o której mowa w ustawie Prawo o ruchu drogowym, czyli w praktyce z CEPiK-u (Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców).
Zdarzają się już jednak pierwsze udokumentowane przypadki rozbieżności pomiędzy danymi z CEPiK-u, a realnymi danymi w zakresie emisji CO2, wynikającymi np. z dokumentów homologacyjnych pojazdu (interpretacja indywidualna 0114-KDIP3-2.4011.1004.2025.2.MT). Z taką sytuacją miał do czynienia jeden z przedsiębiorców, który zawarł umowę leasingu operacyjnego samochodu osobowego będącego hybrydą typu plug-in. Z dokumentów homologacyjnych leasingowanego pojazdu wynika, że jego emisja CO2 w cyklu mieszanym WLTP (wartość ważona z udziałem napędu elektrycznego) wynosi 11g/100 km. Uwzględniając jednak natomiast pracę pojazdu w cyklu mieszanym wyłącznie na silniku spalinowym ? emisja CO2 wynosi już 136g/100 km.
Według danych z CEPiK-u przedmiotowy samochód emituje natomiast 136 g CO2 na kilometr.
Wnioskodawca opisując stan faktyczny popełnił co prawda najprawdopodobniej błąd, gdyż emisję CO2 z dokumentów homologacyjnych podał w gramach na 100 kilometrów, a nie w gramach na 1 kilometr. Z dokumentów homologacyjnych wynika zapewne, że samochód odpowiednio 11g CO2 w cyklu mieszanym WLTP i 136g CO2 w cyklu mieszanym wyłącznie na silniku spalinowym, ale na kilometr, a nie na 100 kilometrów.
Powyższe oznaczałoby, że dane z CEPiK-u dla tego samochodu uwzględniają wyłącznie emisję CO2 w cyklu mieszanym wyłącznie na silniku spalinowym, co w przypadku samochodów z napędem hybrydowym zdaje się mijać z celem. Po co w takim razie w ogóle dzielić samochody na spalinowe, czy hybrydowe, skoro dla potrzeb określania emisji CO2 brałoby się pod uwagę dane dotyczące wyłącznie napędu spalinowego?
Brzmienie przepisów nie pozostawia jednak zasadniczo wątpliwości ? limit 150.000 zł można stosować do samochodów osobowych, jeśli ich emisja CO2 na kilometr, na podstawie danych z centralnej ewidencji pojazdów, jest niższa niż 50 g. Można więc powiedzieć, że Dyrektor KIS nie mógł w tym przypadku wydać innej interpretacji. Błędne dane w ewidencji nie umożliwiają zastosowania danych z innego źródła. Skoro jednak w ewidencji tej pojawiają się błędy, które skutkują uznaniem dla potrzeb podatkowych samochodu ?niskoemisyjnego? za ?wysokoemisyjny?, to należałoby w tej sprawie stosownie zareagować ? albo z poziomu przepisów albo z poziomu podmiotów odpowiedzialnych za wprowadzanie danych do ewidencji.
Omawiana sytuacja pokazuje jak ważna jest weryfikacja poprawności danych dotyczących naszego pojazdu w CEPiK-u. Kupując/leasingując samochód, co do którego ?niskoemisyjności? jesteśmy przekonani (np. uwzględniając jego dane homologacyjne), może się okazać, że podatkowo będzie on potraktowany jako ?wysokoemisyjny?. To z kolei wiązać się będzie z mniej korzystnym podatkowo rozliczeniem jego amortyzacji lub leasingu.
Jest jednak rozwiązanie ? konieczne jest złożenie wniosku do właściwego wydziału komunikacji i dołączenie do niego dokumentów potwierdzających realne dane dotyczące emisji CO2 przez dany pojazd. Mogą to być np. świadectwo homologacyjne, dowód rejestracyjny lub załączone informacje od producenta. Następnie, dla potrzeb dowodowych w przypadku np. kontroli podatkowej, należy uzyskać pisemne potwierdzenie zmian w CEPiK-u (radzą specjaliści z Instytutu Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar).